Najprostrza z odpowiedzi

 

Troll internetowy  (Trollus Internauticus) Grzegorz Bączyszczykiewicz w wieku dwudziestu trzech lat miał zwyczaj surfowania po portalach społecznościowych. Pewnego dnia na jednym z forów poznał kobietę starszą od niego i ku swemu zdziwieniu długo z nią rozmawiał, a w rozmowie unikał typowego dla siebie pieniactwa. Dzięki kamerze internetowej troll stwierdził, że kobieta jest bardzo atrakcyjna, a z rozmowy dowiedział się, że dotychczas nie była zamężna, nie ma  dzieci, a niedawno przeszła operację usunięcia guza piersi. Mieszkała ze swym niepełnosprawnym ruchowo ojcem w niedużym zimnym mieszkaniu na przedostatnim piętrze wysokiego bloku z ciągle psującymi się windami i od lat połowę swej niewielkiej pensji musiała przeznaczać na spłatę kredytów, które w przeszłości poręczyła fałszywej przyjaciółce.

Mimo to kobieta sprawiała wrażenie osoby zadowolonej ze swego losu, co zdziwiło trolla, na co dzień wielkiego cynika. Postanowił wyjaśnić ten stan. Na koniec wymienili więc adresy mailowe i obiecali do siebie pisać, co u trolla, żyjącego z zasady anonimowo, było czymś zupełnie wyjątkowym.

Następnego dnia Bączyszczykiewicz otrzymał od kobiety list takiej treści:


Dziś śniła mi się
wanna pełna czystej
wody,
której wciąż przybywało.
Podobno czysta woda, to
szczęście,
wiec jak mi go jeszcze
przybędzie w życiu to

 zupełnie zwariuję,:)

 

       W odpowiedzi  troll nie wytrzymał i wprost spytał, skąd bierze się w niej owa wielka radość życia.

„Jestem od lat zakochana! - otrzymał najprostszą z możliwych wyjaśnień. „I choć mój ukochany jest daleko, to siła miłości pozwala mi pokonywać wszystkie przeszkody…” 



Jeden z pierwszych komentarzy, jaki otrzymałem po opublikowaniu tego tekstu, brzmiał tak:

(…)

To :
- naiwne
- nieprawdziwe
- tatuśkowate…
I jakby to już było!
Jako anegdotka z morałem przewidywalne i zabawne  - trollus Internauticus – acz momentami.

Mimo wszystko polecam ten tekst. Opowiada prawdziwą historię.

Poprzednie | Następna