żelazne maniery

pewien stalowy magnat

wpatrywał się (he, he!) w baby jak w gnat

bez krzty to czynił umiaru

bo głód go zżerał par żaru

purysta alkoholowy

pewien pianista warcabista

zasłynął z picia wódki czysta

im bardziej jednak sięgał szczytów

tym więcej miewał (pech!) nieżytów

aż w końcu padł na klawiaturę

a figur w fis mur legł z nim chórem

antysztywniak z dzielnicy piaski

Jeśli idzie o gadkę, to miewał siarczystą.

Jeśli o alkohole - też nie był purystą!

nieco później

z kobietą seks będzie podnietą

jeśli jest żoną nie tą

u wienoczki

Jerofiejewa z nazwiska

pociąg do pietuszek procentami pryska

picie-bycie-życie zbełtane w butelce

a z kapsli filozofów pinezki na serce

samochody na „f”

na „f” samochody

wychodzą jakoś z mody

zaledwie kierowca

pięciu zerom sprosta*

                         * z wyjątkiem, rzecz jasna, ferrari

                          tutaj się trzeba milionem pochwalić!


sauna| notka o autorze| poezja| limeryki| proza| fragmenty książek| dlaczego ja muszę czy można pisać tylko w sieci| czasem ktoś zauważy| listy intymne| kontakt

stopka_dol