Kultura strachu

Ta przypowieść przytaczana jest często, kiedy szuka się sposobu na objaśnienie funkcjonującego w korporacjach pojęcia „kultura organizacyjna”. Równie często, jeśli nawet nie częściej, używa się jej jednak do wyjaśniania  terminu „kultura strachu”:

W pomieszczeniu znajduje się pięć małp. Pod sufitem zawieszono banana, a pod nim ustawiono drabinę, z której każda może po niego sięgnąć. Drabina jest podłączona do urządzenia wyzwalającego z sufitu deszcz lodowatej wody - ilekroć któraś małpa spróbuje wspiąć się po banana, cała piątka będzie cierpieć z powodu przymusowej lodowatej kąpieli. Jak tylko małpy zauważą banana, natychmiast próbują po niego sięgnąć. Ale natychmiast przekonują się czym to się kończy i już po chwili nie podejmują kolejnych prób wchodzenia po drabinie. W tym momencie jedna z małp zostaje zastąpiona nową. Oczywiście pierwszą rzeczą, którą chce zrobić nowa małpa jest sięgnięcie po banana. Niestety nauczone doświadczeniem cztery jej koleżanki na to nie pozwalają i biciem odwodzą ją od tego. Tu następuje kolejny krok, wymienia się następną ze starych małp na nową. Sytuacja z drabiną się powtarza i nowa małpa zostaje pobita przez stare, przy czym najsilniej – z gorliwością iście neoficką – bije ta małpa, która jako pierwsza została wymieniona. Konsekwentnie postępując przeprowadzona zostaje wymiana wszystkich małp w pokoju i wytwarza się sytuacja, w której w pokoju jest pięć małp, a żadna  z nich nie doświadczyła lodowatej kąpieli, choć równocześnie żadna też nie pozwoliłaby wspiąć się innej małpie po drabinie. W tym momencie możemy odłączyć lodowaty prysznic, bo i tak żadna z małp nie podejmie próby dostania się do banana.

Jak widać, często nie odważamy się czegoś spróbować, gdyż od samego początku ulegamy kulturze strachu. A bywa, że możemy sięgnąć po banana i  kubeł z zimną wodą wcale się nie wyleje. Ba,  czasem nawet nikt nie jest w stanie potwierdzić czy on w ogóle był!

 

Poprzednie | Następna