Stolica Naj
20.2.12
Pisane z Monachium.
W butach pełno piasku, jeszcze za uchem, jeszcze przylepiony do nosa,
jeszcze drobinki w telefonie.
Powrót ze Stolicy Naj jest niepotrzebnie długi, ktoś czegoś nie posprawdzał,
ktoś się zgodził, a ja… czekam.
Wspomnienia burzy piaskowej i napis „Formula 1” na ogonie Airbusa są wciąż
filmem dla moich oczu
i obudowują się innymi naj Abu Dhabi:
najwyższy budynek świata,
inny bardziej krzywy niż wieża w Pizie,
jeszcze inny pierwszy na świecie, który będzie wytwarzał więcej energii,
i niż jej zużywał.
Najszybszy rolercoaster, najdroższe samochody na ulicach,
Ferrari Word,
bankomaty sprzedające złoto, feria butików wśród których Prada jest tylko
nie dość znana ksieżną.
Najcośtam,
najileśtam,
naj, naj, naj…
Wszędzie dźwigi, wszędzie budowa, wszędzie wre.
Jeśli wieżowiec ma dziesięć pięter
raczej go wyburzą i postawią w tym miejscu nowy,
trzy razy wyższy.
Tak powstaje utopia, której świat nie widział.
Najbogatsze miasto/państwo oparte o nowoczesny islam
i kapitał z ropy.
Chcesz tam zamieszkać?
2012-02-20 07:23:09
KOMENTARZE ***
2012-02-22 18:52:18