Bezobiektywny przegląd prasy
27.4.12
Hardkorowy Koksu pobił przeciwnika o nazwisku na literę N.
Nowa księżna angielska już w ciągu roku nauczyła się bycia Prawdziwą
I bez problemów ładnie dziś wygląda oraz się porusza.
We Francji kandydaci odcięli się od swych de - rankingujących prezydenckich partnerek,
podczas gdy Borat został banitą i wygnańcem z Wandii.
Z kolei w Polsce młodzież zaostrza swe seksualne oczekiwania,
maleje poparcie dla obecnego premiera,
łatwiej jest umrzeć z powodu braku leków na nowotwory,
a były znany prezenter został skazany za kazirodztwo z nieletnim synem,
choć nie stwierdzono przy tym pedofilii i molestowania.
Jeszcze w dnia tego ciągu spytał mnie przyjaciel „co słychać?”.
I czy dalej piszę, że „pociąć się można”.
Z powodu zbliżającego się ciepłego weekendu odpowiedziałem
wymijająco.
2012-04-30 08:06:51
(Ogłoszenie i reklamacje)
Dlaczego nie ma współczesnych książek poetyckich
12.4.12
Na koniec okazuje się,
że poeci piszą tylko tragiczne wiersze,
bo nawet te najwspanialsze liryki
(te sonety Petrarki czy powiedzmy Grochowiaka)
umierają z zapomnienia albo – też nie daj Bóg – spełnienia,
a PT Czytelnicy uciekają od balastu niezrozumienia
do prostego poszukiwania chlebowszczanego hedonizmu.
I wtedy poeci oraz zwykli ludzie stają po różnych stronach bytu,
pierwsi nieprzygotowani na życie,
drudzy nieprzygotowani na śmierć.
Księgarze niczemu tu nie są winni,
oni jedynie szanują wyniki głosowania nogami.
2012-04-12 14:44:56
(Ogłoszenie i reklamacje)
Ogłoszenie Wielkanocne
6.4.12
Na wielkanocnym stole powinny znaleźć się następujące
staropolskie ciasta domowego wypieku:
- mazurki , które są typowymi polski przysmakami tych świąt, muszą być bardzo słodkie i na kruchym cieście, a równocześnie cienkie i (najlepiej) prostokątne. Udany mazurek powinien być oblany masą - zwykle orzechową lub migdałową
– z kolorowym lukrem. Nie można zapomnieć o udekorowaniu
go bakaliami i konfiturą
- drożdżowe babki - tzw. baby wielkanocne - mają być wysokie i lukrowane
- makowce - czyli ciasta drożdżowe z makiem i z bakaliami można piec dość dowolnie, należy jedynie pamiętać, że ich przygotowanie
zajmuje około dwóch godzin ad es
- pierniki – czyli ciasta pieczone z żytniej mąki na miodzie z korzeniami,
bardzo aromatyczne, które - niestety - piecze się, piecze i piecze…
Przepis na piernik „krótki” w pieczeniu jest np. taki:
35 dag mąki
4 jajka,
2 łyżki miodu
15 dag cukru
15 dag masła
2 łyżeczki sody
15 dag owoców kandyzowanych
3 łyżeczki przyprawy do piernika
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklankę mleka 2 %
2 łyżeczki cynamonu
10 dag orzechów posiekanych
cukier wanilinowy
Najpierw mieszamy składniki suche, a potem wrzucamy owoce, orzechy i miód. Rozpuszczamy masło
i mieszamy wszystko, jajka ubijamy i dodajemy do nich mleko,
a następnie składniki płynne łączymy z suchymi
i całość dokładnie mieszamy. Wykładamy na blachę,
wygładzamy i pieczemy 1 godzinę w 180 stopniach
(wcześniej trzeba oczywiście nagrzać piekarnik!!),
a na koniec studzimy i dekorujemy
- serniki. Tradycyjny sernik wielkanocny to sernik z aromatem, rodzynkami
i polewą czekoladową, który przyrządzamy bez fajerwerków i aplauzu,
acz z zainteresowaniem tzw. „tłumu”. Przepis można znaleźć wszędzie,
czyli w Internecie. Robi się go łatwo, piecze bez problemów, nie trzeba studzić
w piekarniku. Musi jednak okazać się zwarty, lekko sprężynujący i – co jest lekko passe - po prostu smaczny. Polewa czekoladowa i rodzynki są koniecznością,
bez nich wypiek traci połowę wartości.
Wszystkim PT moim Czytelniczkom (w szczególności zaś Czytelnikom)
polecam wpisywanie w komentarzach deklaracji zgodności z wyżej opisanymi
2012-04-06 23:00:52
Diabeł jest trendy na wiosnę
(rozważania pod prysznicem)
25.3.12
Diabeł jest bodaj najmodniejszą ze wszystkich istot. Dlaczego?
Bo jego istota polega na założeniu ,
że zawsze idzie on z duchem czasu, gdyż to właśnie on sam definiuje,
czym jest tenże duch. Jeśli zatem chcemy zrozumieć stan rzeczy,
musimy diabła odszukać
do czego wiosna wydaje się być najodpowiedniejsza.
Z tym jednak, że jest to zadanie poniekąd ryzykowne.
Ponieważ wszelakie dzisiejsze nauki z gruntu opierają się na kierowaniu
przedstawicieli szatana w niebyt, już samo wspominanie
o nim z pewnością wydać się może nienaukowe. Z kolei poszukiwanie owo
wydawać się też może passe literacko, co przy klasycystycznym ujęciu tematu
wydaje się oczywiste na tyle,
że aż zasnąć można.
Natomiast przed takim zarzutem można się obronić prowadząc bloga,
choćby takiego, jak mój.
A wręcz nawet skorzystać z (nie)istnienia diabła poszukując go wszędzie tam,
gdzie on być (nie)może. Te jednak poszukiwania rodzą
niebezpieczeństwo kolejne, metafizyczne.
Otóż szukając diabelskich znamion, chcąc nie chcąc, za diabłem podążamy.
I szybko dochodzimy do sytuacji w której nie sposób już powiedzieć
czy to my tropimy diabła, czy też diabeł w swoje diabelstwo nas wciąga.
Przestajemy wiedzieć, czy podążamy za nim, bo go śledzimy czy też śledzimy go, bo to on chce, abyśmy za nim bieżeli(za „bieżeli” poniekąd przepraszam, jest ono niestety reminiscencją moich późnozimowych reminiscencji bożonarodzeniowych).
Powszechnie wiadomo, że nikt nie jest w stanie rozstrzygnąć owych wątpliwości, gdyż – jak wynika z tysięcy zapisków –
diabeł jest w oszustwie przebiegły, a przy tym zawsze nad wyraz współcześnie wyedukowany oraz, a jakże, zwykle nad nas inteligentny.
Tu powołać się chciałbym na jedno
ze świadectw najstarszych, bo aż z XIII wieku.
O ile ktoś rozważania te jeszcze pamięta,
Św. Tomasz z Akwinu bez wątpliwości udowodnił naturę bezcielesną Złego,
a przy tym władzę jego nad materią niemalże sięgającą absolutu.
Świadectwem poważnym jest też dyskurs pomiędzy Mefistofelesem,
a Czarownicą, zanotowany przez niejakiego Johanna Wolfganga Goethe
wybrzmiały mniej więcej w ten sposób:
Czarownica: Z radości prawiem obłąkana, że widzę znów mości szatana!
Mefistofeles: Zabraniam, aby mnie tak zwano!
Czarownica: Cóż zawiniło wam to miano?
Mefistofeles: Od dawna w bajki je wpisano,
lecz ludzie mają stąd korzyści mało.
I tak oto dochodzimy do prawdziwego wątku tej dysputy, roli płci w świecie ludzi.
A, jak powszechnie na portalach wiadomo, od płci do mody już tylko pół kroku.
Otóż diabeł wiosną, w zależności od płci poszukiwacza, jest płci tej przeciwieństwem,
co prawdą jest absolutną, jeśli zapomnimy na chwilę o problemach definicyjnych dotykających homo sapiens w związku z tzw. mniejszościami seksualnymi
(w tychże jednak przypadkach diabeł ma również swoje stosowne personifikacje). Niemały wpływ na taki stan rzeczy mają – bliskie okrutnie diabelstwu – kostuchy mody, zwane częściej modelkami, a czasem nawet celebrytkami.
W imieniu diabła nieraz też występuje stwór określany jako „kobita diabeł” oraz wiadomo, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”, więc zdziwienia żadnego diabelstwo owo budzić już nie może, przy czym z wiosną siła jego rośnie i na ulice się przekłada,
na oczy rzuca…
Nijak wtedy założyć się nie da, że kobieta to samo dobro,
co niestety widomym jest znakiem, że Zły (duch) w nas rośnie,
a nie że opuszcza. W ostatecznym rachunku przychodzi więc przyznać,
że dziś, w marcu 2012 oku, diabeł jest obecny wszędzie i wszyscy my (faceci)
z nim walczymy. Warto tę prawdę potraktować poważnie tym bardziej,
że potwierdza ją zarówno nowoczesna teoria systemów
społecznych Niklasa Luhmanna,
jak i literatura piękna w wydaniu choćby Karen Christentze von Blixen-Finecke.
A do tego przecież, zgodnie ze starą teologiczną maksymą o demonach należy myśleć, acz niby jedynie z umiarem. Skoro zaś kobiety są tychże demonów ucieleśnieniem, aby myślenie o nich samo nie stało się formą opętania musimy je racjonować, czytaj: zajmować się podobnymi radościami, choćby jeżdżeniem na motocyklach czy lotami na paralotni (uf, znów jakaś para się mi tu pojawia!),
lub, za czym akurat nie przepadam, uczestniczyć w innych formach eliminacji do nagrody Darwina
(można poczytać: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nagrody_Darwina) .
Jesteśmy więc obecnie, co udowodniono, przez diabła owładnięci.
Dlatego też moje rozważania polecam uzupełnić udanymi egzorcyzmami, czego Wam i sobie w związku z właśnie rozpoczętą PT Wiosną życzę. Polecam zaś zwłaszcza te, które kojarzą się
z fetyszyzmem wedle teorii psychoanalizy
pana Z.F.
2012-03-27 13:19:16
Ostatki
13.03.12
anioły potraciły siły
jeszcze walczy
do tlenu podłączony rurką przez szesnaście godzin
z ręką skłutą od insuliny
z pampersem najczęściej
kiedy dzwonię
kiedy Dzwonię w jego dobry dzień
mówi
przyjedź trzeba porozmawiać
co oni tam no wiesz z tą Polską
nie po to Walczyliśmy przecież
lubię przyjeżdżać
Nie lubię przyjeżdżać
rozmowa jest płytka
jak telewizyjne wiadomości
coraz rzadziej powie coś więcej
Wspomnienia się wygładzają
pozostają te płaskie pięknie-dobre
z młodości
tak trudno mu znieść że Już nie jest mężczyzną
czy aby ( on nie wierzy w Boga)
Pan Bóg nie zapomniał
ale nie Może nie
przecież Jeszcze walczy
2012-03-13 07:46:32