Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Mariacka WTango

28.10.14

I poszliśmy
W Mariacką WTango dwaj poszliśmy
Rysując dłonie kośćmi chłodu
Malując aromatem głodu

A
 Aaa
Aaaa
A potem był
ach był
och był
Tych ciał dręczonych bez
namiętny dryl

I tak
I tak
I tak

I już weszliśmy
W Mariacką WTango w tłum weszliśmy
Ulica wrzała marzeniami
Sexu zapachem z abszminkami

I byliśmy
W duecie  WTango tym byliśmy
Nurkując w młodość monetami
Szturmując  obcych  ciał aksamit


I
Iii
Iiiii
I wyszliśmy
W kwartecie  z WTango tak wyszliśmy
Ściskając piersi rąk sękami
Zgniatając dusze muralami

A potem był
Ach był
Już był
Ciał przemielonych utracony styl
A rankiem kiedy cieć już wstał
Dusz drętwych zbędny stał się bal

Gdybyś wiedziała, jak to w duszy gra
Gdybyś tę miłość czuła tak jak ja
Gdybyś wierzyła wtedy że
Ja nie potrafię skrzywdzić cię
Lecz  ty wracając do przeszłości  bram
W oczach widziałaś tylko męski szpan
Gdy

Gdy

Gdy
Dwaj poszliśmy
Mariacką WTango w raj poszliśmy
Maskując  prawdę złudą głodu
Rujnując dusze szczękiem chłodu

 

 

28-10-2014 07:21:28

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót