Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Wolność i kagańcowi netu

5.8.12



Poczucie bezpieczeństwa i pragnienie wolności to chyba jedne z najstarszych ludzkich
potrzeb. To jednak nierzadko przeciwstawne społecznie namiętności.
„Wolność do wyboru”
jest jedną z fundamentalnych cech systemu demokratycznego. Z kolei, zwłaszcza dla
nas, Polaków, „Wolność od wyboru” cechowała człowieka w systemach totalitarnych.
Niestety „cesja” odpowiedzialności indywidulanej na zbiorową zmusza Państwo do
tworzenia regulacji, ktore wiążą się z ograniczaniem swobody jednostki.

Bezpieczeństwo informacyjne jest dla społeczeństwa informacyjnego jednym z kluczowych problemów. W XXI w. cyberterroryzm zaliczono
do głównych zagrożeń państw
i instytucji, a większość z niepaństwowych aktów przemocy
- jak choćby niedawna masakra
na premierze najnowszego „Batmana” - oparta jest o informacje łatwo lub powszechnie
dostępne. Związane z tymi problemami regulacje z pewnością zwiększają poczucie
bezpieczeństwa. Ale wymuszają też monitoring życia obywatela – czy to wizyjny
(tu zwykle jesteśmy do pewnego momentu anonimowi)
czy informatyczny (właśnie otrzymałem smsa z T-Mobile z darmową ofertą sprawdzenia miejsca pobytu 10 znajomych, mam tylko przekazać ich numery telefonów).

Niestety, przedsięwzięcia tego typu staną się normą społeczną, a ich zasięg będzie
rozszerzany. Coraz częściej poczucie swobody nie będzie odpowiadać rzeczywistej
(do)wolności podejmowania decyzji i już dziś naukowcy badają przypadki osób, które
żyjąc w systemie autorytarnym czy totalitarnym czują się bardziej wolne od obywateli
współczesnych demokracji.

Bliski mi noblista Dario Fo napisal kiedyś, że robotnik zna 300 słów,
a fabrykant 1000 i dlatego jest fabrykantem. A wiele lat później jego rodak,
Umberto Eco niejako rozwinął tę myśl zapowiadając
ukształtowanie się trzyklasowego społeczeństwa informacyjnego:

- klasę „proletariuszy” bez dostępu do sieci informatycznych,
za to całkowicie uzależnionych od telewizji;
- klasę „drobnomieszczaństwa”, które jest w stanie wyłącznie
biernie przyjmować efekty informatyzacji
- klasę „nomenklatury”, która potrafi odróżnić informacje wartościowe od
śmieciowych a przez to umie wykorzystywać dane do procesów analiz.
W tak stworzonym społeczeństwie dwie pierwsze klasy mogą przejawiać
tendencje „ucieczki od wolności”. Zaś „nomenklatura” może tworzyć
teleinformatyczną dyktaturę.

Spyta ktoś dlaczego o tym mówię. Kiedy piszę ten tekst, mam w pamięci słowa
autra „Cyberiady”, który o Internecie mawiał, że stanowi on odpowiedź na pytanie,
które zdane będzie dopiero w przyszłości. I właśnie tego boją się
przeróżni kagańcowi netu.
Ludzie, dla których pozytywna wolność do (wyboru) ma najwyższą
wartość będą prowadzić walkę o
to podstawowe swoje prawo.
 

06-08-2012 07:30:25

Komentarze (6)

pyza

ciekawe... wolność, której fundamentem jest zatem ograniczenie wolności. W sumie bez filozofii ten sam mechanizm działa w zupełnie innym obszarze życia - w miłości. Gdzie jednoczesne skrzydła odczuwanej miłości, wiążą się z dobrowolnie, z otwartymi ramionami przyjętymi pętami. Bo czyż nie łączy ona w sobie dość płynnie tych właśnie dwóch skrajności? Tak jak umiłowaniu i pędowi do wolności (słowa, działania itd.) towarzyszy ograniczenie swobody (czyjejś) do zbyt swobodnego działania. Im dalej w las (wolności) tym więcej drzew?

23-08-2012

leopold

Ja jestem wolny . na pohybel wszystkim...

23-08-2012

pyza

czegóż płaczesz? staremu rzecze czyżyk młody
masz teraz lepsze w klatce, niż w polu wygody.
tyś w niej zrodzon - rzekł stary, przeto ci wybaczę
jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.
/I. Krasicki/
Granice wolności są tam, gdzie sami je stawiamy i często wynikają z tego, czym nasiąkliśmy. Jak dalece zatem jesteś wolny leopoldzie? Czy fruniesz?

23-08-2012

leopold

Odpiszę ale i tak wiem że to bezsensu .. Po co rozmawiać?Filozofia?

25-08-2012

leopold

babcia mówiła głupiemu zawsze ustąp...

25-08-2012

pyza

dość gniewnie jak na wolnego :) Ale wybacz, nie chciałam Cię urazić moim postem. Dobrze, że czujesz się wolny. Po prostu każdy kij ma 2 końce, tak jak to zresztą z posta machy wynika... Pozdrawiam

29-08-2012

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót