Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Bezobiektywny przegląd prasy

27.4.12

Hardkorowy Koksu pobił przeciwnika o nazwisku na literę N.
Nowa księżna angielska już w ciągu roku nauczyła się bycia Prawdziwą
I bez problemów ładnie dziś wygląda oraz się porusza.
We Francji kandydaci odcięli się od swych de - rankingujących prezydenckich partnerek,
podczas gdy Borat został banitą i wygnańcem z Wandii.

Z kolei w Polsce młodzież zaostrza swe seksualne oczekiwania,
maleje poparcie dla obecnego premiera,
łatwiej jest umrzeć z powodu braku leków na nowotwory,
a były znany prezenter został skazany za kazirodztwo z nieletnim synem,
choć nie stwierdzono przy tym pedofilii i molestowania.

Jeszcze w dnia tego ciągu spytał mnie przyjaciel „co słychać?”.
I czy dalej piszę, że „pociąć się można”.
Z powodu zbliżającego się ciepłego weekendu odpowiedziałem
wymijająco.

 

2012-04-30 09:06:51

Czytaj komentarze (0) / Dodaj komentarz

(Ogłoszenie i reklamacje)

Dlaczego nie ma współczesnych książek poetyckich


12.4.12

Na koniec okazuje się,
że poeci piszą tylko tragiczne wiersze,
bo nawet te najwspanialsze liryki
(te sonety Petrarki czy powiedzmy Grochowiaka)
umierają z zapomnienia albo – też nie daj Bóg – spełnienia,
a PT Czytelnicy uciekają od balastu niezrozumienia
do prostego poszukiwania chlebowszczanego hedonizmu.
I wtedy poeci oraz zwykli ludzie stają po różnych stronach bytu,
pierwsi nieprzygotowani na życie,
drudzy nieprzygotowani na śmierć.
Księgarze niczemu tu nie są winni,
oni jedynie szanują wyniki głosowania nogami.



2012-04-12 14:44:56

Czytaj komentarze (1) / Dodaj komentarz

(Ogłoszenie i reklamacje)

Ogłoszenie Wielkanocne


6.4.12

      
Na wielkanocnym stole powinny znaleźć się następujące
staropolskie ciasta domowego wypieku:


- mazurki , które są typowymi polski przysmakami tych świąt,  muszą być bardzo słodkie i na kruchym cieście, a równocześnie cienkie i (najlepiej) prostokątne. Udany mazurek powinien być oblany  masą - zwykle orzechową lub migdałową
– z kolorowym lukrem. Nie można zapomnieć o udekorowaniu
go bakaliami i konfiturą


- drożdżowe babki - tzw. baby wielkanocne -  mają być wysokie i lukrowane


- makowce  - czyli ciasta drożdżowe z makiem i z bakaliami można piec dość dowolnie, należy jedynie pamiętać, że ich przygotowanie
zajmuje około dwóch godzin ad es


- pierniki – czyli ciasta pieczone z żytniej mąki na miodzie z korzeniami,
bardzo aromatyczne, które - niestety - piecze się, piecze i piecze…
Przepis na piernik „krótki” w pieczeniu  jest np. taki:

35 dag mąki
4 jajka,
2 łyżki miodu
15 dag cukru
15 dag masła
2 łyżeczki sody
15 dag owoców kandyzowanych
3 łyżeczki przyprawy do piernika
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklankę mleka 2 %
2 łyżeczki cynamonu
10 dag orzechów  posiekanych
cukier wanilinowy


Najpierw mieszamy składniki suche, a potem wrzucamy owoce,  orzechy i miód. Rozpuszczamy masło
i mieszamy wszystko, jajka ubijamy i dodajemy do nich mleko,
a następnie składniki płynne łączymy z suchymi
 i całość dokładnie mieszamy. Wykładamy na blachę,
wygładzamy i pieczemy 1 godzinę w 180 stopniach
(wcześniej trzeba oczywiście nagrzać piekarnik!!),
a na koniec studzimy i dekorujemy


serniki. Tradycyjny sernik wielkanocny  to sernik z aromatem, rodzynkami
i polewą czekoladową, który przyrządzamy bez fajerwerków i aplauzu,
acz z zainteresowaniem tzw. „tłumu”. Przepis można znaleźć wszędzie,
czyli w Internecie. Robi się go łatwo, piecze bez problemów, nie trzeba studzić
w piekarniku. Musi jednak okazać się zwarty, lekko sprężynujący i – co jest lekko passe -  po prostu smaczny. Polewa czekoladowa i rodzynki są koniecznością,
bez nich wypiek traci połowę wartości.


Wszystkim PT moim Czytelniczkom (w szczególności zaś Czytelnikom)
polecam wpisywanie w komentarzach deklaracji zgodności z wyżej opisanymi



2012-04-06 23:00:52

Czytaj komentarze (3) / Dodaj komentarz