Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Stolica Naj

20.2.12

Pisane z Monachium.
W butach pełno piasku, jeszcze za uchem, jeszcze przylepiony do nosa,
jeszcze drobinki w telefonie.
Powrót ze Stolicy Naj jest niepotrzebnie długi, ktoś czegoś nie posprawdzał,
ktoś się zgodził, a ja… czekam.
Wspomnienia burzy piaskowej i napis „Formula 1” na ogonie Airbusa są wciąż
filmem dla moich oczu
i obudowują się innymi naj Abu Dhabi:
najwyższy budynek świata,
inny bardziej krzywy niż wieża w Pizie,
jeszcze inny pierwszy na świecie, który będzie wytwarzał więcej energii,
i niż jej zużywał.
Najszybszy rolercoaster, najdroższe samochody na ulicach,
Ferrari Word,
bankomaty sprzedające złoto, feria butików wśród których Prada jest tylko
nie dość znana ksieżną.
Najcośtam,
najileśtam,
naj, naj, naj…

Wszędzie dźwigi, wszędzie budowa, wszędzie wre.
Jeśli wieżowiec ma dziesięć pięter
raczej go wyburzą i postawią w tym miejscu nowy,
trzy razy wyższy.

Tak powstaje utopia, której świat nie widział.
Najbogatsze miasto/państwo oparte o nowoczesny islam
i kapitał z ropy.
Chcesz tam zamieszkać?


DSC_0014.JPG

20-02-2012 07:23:09

Komentarze (1)

nikt

coś jakby Babel?...

22-02-2012

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót