Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Goodbye Mr. Hemingway

 16.11.12

 

Po Dekadzie już wszystko biegło letnio
jakby w antycznej prezerwatywie
Myśliwcy Moi z artretyzmem lubo nadciśnieniem tylko
(czy po prostu żywi jeszcze ale
Dalej martwi)
coraz wystawniejszymi słowy
Opiewali śmierci moje
podczas gdy ja
Z Hebanu cytrą w ręku
grzywę zaczesywałem wychodząc na
Lwice przedostatnie
zaś
By Tymczasem nie ryczeć bezsamotnie
lwa z wątpiącej fontanny
Na Brata z nemei przyjąłem
on tamte z rozpaczą
Bez Końca wspomnienia
 
wyZabijać pomógł
Panie H.
 
(macha 2012-11-16
Twyfelfontein, w Namibii)

 

16-11-2012 18:04:58

Komentarze (2)

mmmmi

Dzień dobry, czy dotarł już Pan do grupy poetyckiej horyzont? http://horyzontalni.blogspot.com/

23-11-2012

machoman

nieee,, ale dotrę

02-12-2012

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót