Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

akcenty warzywne w letnim flircie

07.07.11


pomidorki koktajlowe
w swej naturze towarzyskie i beztroskie
 całują sie chętnie i lekko
często
wszędzie i z każdym

gorzej nieco jest z ogórkami w słoikach
te
ramię w ramię ściśnięte
żeby nie powiedzieć skwaśniałe
bardziej są skore do uścisku rzeczowego
niż buziaka

i niestety
 na to wszystko ma jeszcze
przemożny wpływ cebula
nawet wyczarowana  spod ziemi
nie daje się łatwo rozbierać
i raz po raz doprowadza śmiałków
do płaczu
...

07-07-2011 13:14:33

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót