Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Polak pije tanie wino i bije żonę*

28.11.11

Azjaci znacząco się między sobą różnią.
Tak więc Chińczycy mają bardziej okrągłe twarze, podczas gdy Mongolczycy trójkątne,
z wyraźnymi kośćmi jarzmowymi. Chińczycy mają bardziej skośne oczy.
Koreańczycy też są różni i np. mają duże nosy, większe od innych.
Jeśli idzie o kolor skóry, to ludzie ci są wręcz brązowawi,
podczas gdy pozostali są żółci
i żółto –pomarańczowi.
Japończycy różnią się od Chińczyków tym, że mają zupełnie inny kształt oczu i jaśniejszą karnację.
Prawdę mówiąc, Japończycy mają oczy podobne
do postaci z komiksów mangi.
Mongolczycy są najwyżsi i najsmuklejsi,
a nogi mają proste, w odróżnieniu od Chińczyków,
których nogi bardziej w łuk idą.
Jeszcze inni, a przy tym szczególnie niscy są Filipińczycy.
Poza tym trzeba też pamiętać, że znacząco różnią się ich języki. Chińczycy mówią szybko i ostro,
Koreańczycy inaczej, a Filipińczycy jeszcze inaczej.
Natomiast jedynie akcentem i chińskimi naleciałościami rożni się
mongolski w Mongolii i Mongolii Wewnętrznej.
Generalnie Azjatów łatwiej rozróżnić od Europejczyków,
bo na naszym kontynencie
narody się nieco pomieszały.


Uwaga ogólna:


Filipińczyk z pewnością będzie transwestytą.
Japończyk nosi zawsze aparat cyfrowy.
Chińczyk pojawi się w stożkowym kapeluszu,
a Koreańczyka rozpoznasz po grze komputerowej w ręku.
Mongolczyk natomiast przyjedzie toyotą land cruiser, otrzepie pył stepów
z podkręconych w górę czubów oficerek, zagra na morin hur
i przytuli ci dziecko, jak Matka Polka.
(piszę o tym dokładniej, bo RP nie ma w Ułan Bator nawet konsulatu
i niektórzy mogliby się pomylić)



*z ankiety przeprowadzonej w Niemczech w 2009 r.

28-11-2011 08:10:19

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót