Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Obudził się popłoch

09.11.11


uznano
że pora spać już więc Pójdę
nie widziałem cię Dziś
wspomnienia z wczoraj wybiedzone
jak tamte chachary Z Pogoni
czy jesteś


*

Powtarzanie wzoru
napisał profesor
w przedmowie do antologii
nie Wiem ilu poetów
zabił naraz dwiema ledwie
kulami


*


pora na tatę Właśnie nadchodzi
nie - będą tańce
ale tort Zapewne
znów się będę cieszył Że żyje
ależ radość
radość


*


obudził się popłoch
nieufny czujny i łasy Zerka
ukradkiem głodny I modny
w potarganych lejcach pończoch
Wpierw jeszcze podglądał będzie Aż zza
pancernej szyby lat
Zeżre


17-11-2011 09:58:57

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót