Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Actis testantibus

8.08.10


„Actis testantibus”
to
dość znana łacińska maksyma „jak świadczą akta”.
Bo dziś zdań kilka o największej z potęg,
słowie.

W Szczecinie kupiłem maleńką książeczkę
Eco o bibliotekach, esej.
I jest w niej cytata z Borgesa,
który zawsze wyobrażał sobie świat jako
do końca zapisaną, acz nieprzebraną
bibliotekę.

Zdania o tej myśli są jednak podzielone,
jedni traktują Borgesa jak filozofa, inni
mówią, że jest jego pisarstwo
projekcją niewiedzy, bezradności i zagubienia
człowieka.

Czy są więc czy nie są sprawy oraz rzeczy,
których jak bibliotekę traktować się nie da?
Takie, co choć leżą na półce, są żywe,
a nawet bolą?

Matematyka
mojego świata zawsze liczy* na ciebie.
Napisz do mnie proszę,
gościu przejezdny…

    

______________

*Warto  wiedzieć, że to Borges zwrócił
uwagę w jak wielu językach
słowo „opowiadać” znaczy także „liczyć”.

08-08-2010 15:33:16

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót