Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

żebrak kameleon

 7.05.10

Słońce!
Niezapowiedziane słońce!!!
Mam tyle pomysłów od razu,
więc pewnie nic nie zrobię
jak zwykle,
do napisanego świeżo wierszyka
o szalonym Krzysztofie
zajrzę
i chyba tylko tyle.
 

Po ulicy idzie żebrak z wózkiem.
Ten sam co zawsze,
znajomy nieznajomy.
Właśnie zajrzał do mojego kosza,
ale poszedł dalej.
On sprawdza, ile uskładałem metalowych opakowań
i jak stwierdzi, że dość, zabiera worek.
Dziś jeszcze nie ukradł,
spojrzał w okno jakby z wyrzutem,
 pewnie za mało się staram,
 

Ja żebrak – kameleon.
Jak on!
Taka prosta ta relacja.
I tylko ty tam daleko,
słońce!

09-05-2010 21:11:23

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót