Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

5 słów ombudsmana

24.02.10


„ To Polska, nie rozumie Pan?” odpowiedział wczoraj Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich RP na pytanie dlaczego umierają kolejne moje idee. Potem podał mi dłoń miękką, uprzejmą, nie spoconą.
Za plecami, na białym nakryciu, królowały kanapki.


24-02-2010 13:12:45

Komentarze (1)

Pan bb

Drogi KM,
Wierszyk o Kochanowskim (a jakże) w roli głównej bardzo mi się podoba.
Barbie - długa, oczywista i nudnawa.
Natowmiast życzę Ci szczerze sałatek w najświetniejszym towarzystwie świata.
Natomiast bardzo poruszył mnie film "Tybetańska księga zmarłych". W konsekwencji więcej medytuję. Łajdaczę się też, ale w blasku Wieczystego Światła, a wtedy wszystko jest inne.
Pozdrawiam,
b

01-03-2010

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót