Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

jesienne przeziębienie

07.10


liście się już żółcą
jeszcze nie lecą
a w radio raz dwa trzy
kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach
(dopiero w tym wykonaniu polubiłem tę piosenkę)


pijam teraz herbatę z cytryną miodem sokiem malinowym i imbirem
noszę szlafmycę i szlafrok do ziemi
chrząkam śląkam i się jąkam
na nogach noszę
krokodyle kalosze


tymczasem oni tam
czy te oczy mogą kłamać

07-10-2010 21:52:32

Komentarze (1)

Czarna z Bazyla

Wracaj Krzysiu!...........wracaj do zdrowia :)
ps - a radio słuchamy w tych samych chwilach życia...

11-10-2010

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót