Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Szmalcownik współczesny*

Katalog:  rodzaje polsko - ukraińskiej przyjaźni


03.11.2009

W mojej saunie – nazywanej w innym miejscu nomen-omen „Para_Europejską” -zdarzyło mi się dziś usłyszeć taki oto krotki dialog:

(…)
 

 

 - A gdzie zniknął  J.?
  - J.? Jest na Ukrainie!
  - I nie bał się świńskiej grypy?
  - …wprost przeciwnie! Kupił 20 tysięcy maseczek
    jednorazowych po 20 groszy i pojechał je sprzedać.
    Podobno chodzą po piątce sztuka…
  - … Aaaa!

(…)
     
     Poczuliście obrzydzenie? Wstręt?? Pomyśleliście„przecież ja…nigdy!!!”?
    W tym miejscu Anthony de Mello, hinduski jezuita mógłby pewnie przypomnieć przypowieść o Dobrej Nowinie (zapisaną w  tomie „Śpiew ptaka”), jaką Jezus Chrystus opowiadał swoim uczniom. W historii tej Jezus wzywa na służbę dwóch braci. Starszy z nich przyjmuje propozycję
i porzuca wszystko najważniejsze w dotychczasowym życiu: rodzinę i kraj, który kocha. Wyjeżdża więc za granicę, a w  obcym miejscu jest fałszywie oskarżony, prześladowany i w końcu zamordowany.
   Natomiast drugi z braci odmawia prośbie Jezusa i wiedzie życie szczęśliwe. Powodzi mu się w interesach, jest sławny, nie stroni od rozdawania jałmużny, a nawet wspomaga biedaków, którymi opiekuje się starszy brat. Po latach obaj bracia spotykają się przed obliczem swego Pana, a ten – ku zdziwieniu starszego brata -  daje im tę samą nagrodę
i zaprasza do swego królestwa. Po zastanowienie starszy brat dziękuje jednak Jezusowi :„Panie, nawet nie wiedząc o tym, gdybym miał się na nowo urodzić i żyć na powrót, zrobiłbym dla Ciebie dokładnie to samo”.
   Czy w swoim życiu nie zdarzyło wam się  - nawet tylko jeden, jedyny raz –   postąpić, jak ten szmalcownik z sauny(Polski)  „Para_Europejskiej”? 
  Czy nie jest tak, że potępiając J., umacniamy z fałszywą radością własne
  ego?


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

*18 marca 19 43 roku Kierownictwo Walki Cywilnej Armii Krajowej ogłosiło:


„Każdy Polak, który współdziała z ich (Niemców – przypominam młodszym PT. Czytelnikom) morderczą akcją czy to szantażując, czy denuncjując Żydów, czy to wyzyskując ich okrutne położenie lub uczestnicząc w grabieży, popełnia ciężką zbrodnię wobec praw Rzeczypospolitej Polskiej
i będzie niezwłocznie ukarany.”


Ale przecież mamy już XXI wiek i chodzi o Ukrainę!
Lubicie Ukraińców? Naprawdę lubicie?

03-11-2009 11:20:59

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót