Witam w machomanii

[...] 

           Jakieś sześć lat temu odkryłem, że jestem Macho.
Taki prawdziwy, najprawdziwszy; tylko, że mam „o” z laską. Lubię bawić się tą myślą, od czasu do czasu zarażam nią kogoś i czekam na dowcipny return.
Ale machos to dziś raczej przeżytek, więc zwykle dostaje mi się po nosie. Nie jestem macho, mimo, że czasem tak właśnie piszę! Powiedzcie sami - kto widział macho, co nosi okulary? Wyobrażacie sobie Henka Chinaskiego w brylach?

Na koniec tego myślenia podzieliłem swój czas na nowo. Na trzy części, w tym jedna jest tylko dla mnie. W ten sposób zostawiłem sobie dość miejsca na pisanie.
I dlatego dziś jest ta strona.
Oraz te wszystkie teksty, do których zapraszam.
  

witajcie w machomanii

Napisz...zapytaj

Imię i nazwisko:

*

Email:

*

Telefon:

Treść:

*

Uwaga cenzura!!!

11.09.08

                        Właśnie przeżyłem szok. Ocenzurowano mnie!
Po cichu, bez najmniejszego przeproś czy może „redakcja nie zgadza się...”
I zrobiła to ostoja wolności słowa, portal internetowy, na dodatek mój ulubiony, www.interia.pl. Szok! Czy mi to ktoś wyjaśni?

            A wszystko stało się tak, że wczesnym rankiem przeczytałem newsa
o liście najlepszych filmów gejowskich. Portal AfterElton.com opublikował wyniki plebiscytu na najlepszy gejowski film w historii kina i moja ulubiona Interia ręką jakiegoś nieznanego redaktora poinformowała o oczywistym sukcesie "Tajemnicy Brokeback Mountain" Anga Lee z rolami Heatha Ledgera i Jake'a Gyllenhaala. Potem było jeszcze dziewięć innych tytułów, słowem pełna pierwsza dziesiątka
z lat 1987 - 2007.Jeszcze nie było pod nią komciów, ledwie jeden zaplątał się
z uwagą „nie znam żadnego z tych filmów... pewnie dlatego, że nie jestem gejem”, więc bez kontynuacji spytałem czy nie można by nakręcić „Lubiewa” Michała Witkowskiego* oraz że mam dość filmów z narzuconą poprawnością - z dobrym Niemcem („Pianista”, z dobrym Rosjaninem („Katyń”) czy właśnie z dobrym gejem.

Jest 14.11, mojego komentarza nie ma. Za to pojawiła się uwaga,
że brakuje teledysku Feela. Dlaczego?

Dlaczego?

------------------------------

            *Książka Witkowskiego, obrzydliwa w swojej istocie, pokazuje, jak wiele złego może wydarzyć się w życiu zwykłego człowieka, który na swej drodze trafi na homoseksualistę. Nie będąc konserwatywnym, chciałbym jednak znaleźć wagę pomiędzywalczącym ze swoim „ja” kowbojem,
a cwelucyjnym młodą falę zboczeńcem - żołnierzem.

11-09-2008 10:10:53

Komentarze (0)

Brak wystawionych opinii...

Wystaw komentarz

Nick:

Email:

Trerść:

« powrót