Awantura o foczki

Afera, afera, afera!! Kłócili się dwaj przypadkowi goście, na co dzień koledzy. Powiedzmy że jeden nazywał się Niep(ewny), a drugi Prot(agonista) - a poszło im o rolę kobiet w grach komputerowych. Dla wstępnego wyjaśnienia: Niep uważa, że twórcy oprogramowania komputerowego traktują płeć piękną po macoszemu, a  Prot ma przeciwny pogląd. Reszta sauny tylko rozdziawiła gęby i słuchała. Burza przetoczyła się w czasie połowy klepsydry zaledwie, więc po przeczytaniu moich notatek z pamięci wyobraźcie sobie, jak to musiało wyglądać dla kogoś, kto siedział na górnej półce i milcząc czuł, że gorące deski wypalają mu... no właśnie, skórę!
Prot: Tak to właśnie jest! Pod każdym względem! Zupełnie nie wiem, skąd Ci przyszło do głowy, że z dziewczynami z gier komputerowych coś jest nie tak. Przypomnij sobie, iż niektóre laski są bohaterkami całych serii – że niech tylko wspomnę „Beyond Good and Evil" i "Tomb Raidera". I rzadko kiedy portretuje się je, jako senne wspomnienia z „Nieznajomych”. Z reguły to niezłe foczki, tak atrakcyjne, że... nie, niestety! To jest niemożliwe!
Niep: W tej jednej wypowiedzi, Szanowny Kolego, pomieszałeś kilka wątków. Po pierwsze, to nie tylko Lara z "Tomb Raidera" i Jade z "Beyond Good and Evil". Musisz jeszcze dołączyć  księżniczkę Zeldę z "The Legend of Zelda", Blood Rayne, Kate Walker z "Syberii" czy chociażby  Jill Valentine z "Resident Evil". I jak możesz w związku z tym zauważyć, w większości przypadków kobiety są bohaterkami przygotówek, bądź kolorowych platformówek dla dzieci, a więc gier nieco niszowych.

Prot(z przekąsem): Naprawdę?

Niep: Spójrz, o Przemądry, na największe hity - "Wiedźmina", "Bioshock", "Crysis", "Call of Duty". I na resztę najpopularniejszych tytułów z tego roku. Tak, kobiety wcale nie są potrzebne graczom! Jeśli już, to pełnią formę ozdobnika, stanowią jakiś rodzaj interaktywnego kwiatka, który z pewnością ładnie pachnie, ale przede wszystkim chodzi i ślicznie wygląda. W tych grach laski stanowią dekoracyjny element tła.

Prot: Powiem szczerze: to potwierdza moją tezę, w ogóle się temu nie dziwię! Przede wszystkim, taki jest trend, rzuć okiem na Bo- czy Ho- llywood. Ról dla dojrzałych kobiet już się nie pisze, kontrakty dostają jedynie atrakcyjne teen - kociaki. Ale swoje narzucają też ograniczenia  gier. Sorki, lecz dziewczyny masakrującej żołnierzy Vietkongu przed nalotem dywanowym jej koleżanki z West Point jakoś sobie nie wyobrażam...

W tym momencie nie wytrzymałem. Uniosłem głowę w górę, wypiąłem klatę i powiedziałem:
- Ależ panowie, to jest Sauna „Para_Europejska”. Zachowujcie się, naprawdę!
Rozległy się oklaski.

Następna